Kadafiego obaliło lotnictwo Nato oraz  żołnierze Kataru oraz Jordanii w towarzystwie pewnej liczby wojskowych w służbie Jej Królewskiej Mości. Wszyscy przebrani za "rewolucjonistów" i otoczeni niezbędną dekoracją w postaci pewnej liczby miejscowych "patriotów".

Cytaty z materiału BBC:

Last October the Chief of the Qatar Defence Staff revealed that "hundreds" of his troops has been on the ground in Libya.

presence of more than 20 British operators on the ground.

As for Britain's decision finally to deploy an SAS squadron, "they made a fantastic difference", argues one insider.

They dressed as Libyans and blended in with the units they mentored, says someone familiar with the operation.

Kiedy sytuacja została opanowana a Libię ogarnął nurt normalizacji wyrażający się w zwiększeniu wydobycia ropy przez nasze unijne i amerykańskie koncerny, ONZ zaczyna wszystko psuć. Podaje oficjalnie, że w Libii jest minimum 60 obozów "zatrzymań" i że we wszystkich z nich dochodzi do tortur i innych takich. Siedzi w nich minimum 8000 ludzi. Nasz nowy rząd libijski próbował się odciąć od tych oskarżeń informując, że kontroluje jedynie sześć z tych obozów. No to się przyczepili, że jak tak, to nikt nie rządzi Libią. Jak to nikt? A my?

Wygląda na to, że trzeba będzie jeszcze raz "pomóc" rewolucyjnym siłom w Libii, bo same bez naszej pomocy potrafią się tylko zgadzać z nami ale już coś sensownie zrobić, po cichu i bez krzyku to nie potrafią.

Na dodatek Al Jazerra oznamiła, że zwolennicy Kadafiego odbili Bani Walid. No kochani. Tak nie można. To co z tego, że wywiesili nad miastem zieloną flagę? Może innej po prostu nie mieli. BBC przytomnie skontrowała, że są po prostu niezadowoleni z kasy a nie "pro Kadaffi". No z kasy to jak mają być zadowoleni jak żeśmy im całą gwizdnęli bo była Kadafiego. Ale nic to. Zaprowadzimy tam spokój, i rozpoczniemy odbudowę. Kasa pójdzie na te niezbędne misje, dzięki którym demokracja ostatecznie zwycięży.